Pracownik Wikipedii opisuje psychologiczny koszt krytycznego stanowiska wobec AI i wpływ na relacje osobiste w dobie powszechnej adopcji technologii.
Źródło zdjęcia: Martyn's random musings
Twórca technologii i pracownik Wikimedia Foundation Martyn Berlin opublikował osobisty wpis, w którym opisuje psychologiczny koszt zajmowania krytycznego stanowiska wobec sztucznej inteligencji. Berlin, który deklaruje się jako „zdecydowanie anty-AI”, argumentuje, że posiadanie moralnych zastrzeżeń wobec obecnej formy AI czyni go społecznym wyrzutkiem.
Autor wpisu przytacza konkretne sytuacje z życia codziennego, które ilustrują jego dylematy — od grupy teatralnej używającej ChatGPT do tworzenia plakatów po przyjaciela bezkrytycznie ufającego odpowiedziom AI na pytania medyczne.
Berlin opisuje, jak wyczerpujące jest ciągłe broninie swojego stanowiska wobec AI. Wymienia konkretne obszary swoich obaw: wpływ na środowisko, wykorzystywanie pracowników, kradzież treści od osób, które najmniej mogą sobie na to pozwolić, wpływ na umiejętności kognitywne ludzi, centralizację władzy, rozprzestrzenianie dezinformacji i niszczenie całych ścieżek kariery.
Autor przytacza przykłady sytuacji, które wywołują u niego fizyczną reakcję: widok reklam AI, grupa teatralna używająca ChatGPT bez pytania o zgodę uczestników, czy prezentacja krytykująca AI przy jednoczesnym jej używaniu na żywo na scenie. Opisuje także, jak przyjaciel automatycznie akceptuje odpowiedzi ChatGPT na pytania medyczne, co budzi jego obawy o bezpieczeństwo.
Berlin szczegółowo opisuje, jak jego stanowisko wpływa na relacje osobiste i zawodowe. Unika osób, które promują używanie AI, opuszcza społeczności bez zasad przeciwko takiej promocji, a czasem po prostu znika z grup bez próby wprowadzania zmian — w zależności od dynamiki grupy.
Autor zaznacza, że nie osądza osób zmuszonych do używania AI w pracy ani tych, którzy robią to z konieczności przetrwania. Jednak twierdzi, że będzie osądzać (głównie w milczeniu) tych, którzy używają AI „dla wygody” mimo znajomości szkód. Szczególnie krytykuje osoby stawiające osobisty zysk ponad wpływ społeczny.
Pracując dla jednego z oddziałów Wikipedii, Berlin obserwuje, jak ludzie używają AI do pozyskiwania informacji pierwotnie zescrapowanych z Wikipedii, akceptując przy tym „halucynacje”, ale nie angażują się w redagowanie czy naprawianie błędów w oryginalnym źródle.
Berlin kończy wpis refleksją, że choć jego postawa może wydawać się nieracjonalna, nie zamierza zmieniać swoich wartości moralnych i etycznych dla innych, ani nie oczekuje od innych zmiany ich wartości. Przyznaje jednak, że oznacza to utratę przyjaciół, wpływu i czasami „dobry płacz” przy zamykaniu rozdziałów życia z powodu różnic w strukturze moralnej.

Meta testowała funkcję tworzącą clickbaitowe artykuły AI z błędnymi informacjami i obrazami rzeczywistych osób, wycofując ją po interwencji The Verge.

Flourish zebrał 500 mln dolarów na budowę systemów AI zużywających tylko 50 watów energii — jak ludzki mózg. Bezos zainwestował prawie 100 mln dolarów.

Jensen Huang przedstawił wizję całkowicie nowej kategorii laptopów AI. Redaktorzy The Vergecast analizują, czy przemysł rzeczywiście potrzebuje takiej rewolucji.