Badania psycholożki Gloria Mark pokazują dramatyczny spadek zdolności koncentracji z 2,5 minuty do 47 sekund. Chatboty AI mogą ten proces przyspieszyć.

Źródło zdjęcia: MIT Technology Review
Gloria Mark, psycholożka z University of California w Irvine, która przez 30 lat bada wpływ technologii cyfrowych na ludzki umysł, ostrzega przed niebezpiecznymi skutkami używania chatbotów AI. Jak wynika z jej najnowszych badań przedstawionych na konferencji SXSW London, nasze zdolności poznawcze systematycznie się pogarszają, a sztuczna inteligencja może ten proces dramatycznie przyspieszyć.
Badania Gloria Mark pokazują alarmującą tendencję. W 2003 roku przeciętny użytkownik technologii cyfrowych potrafił skupić się na jednym zadaniu przez około 2,5 minuty. Już w 2012 roku ten czas skurczył się do 75 sekund, a w badaniach przeprowadzonych między 2014 a 2020 rokiem spadł do zaledwie 47 sekund.
„To mnie zaskoczyło” — wspomina Mark o pierwszych wynikach z 2003 roku. „Pomyślałam: wow, to naprawdę krótko.” Częste przełączanie uwagi nie tylko utrudnia wykonywanie zadań, ale także wywołuje stres fizjologiczny, co potwierdzają badania z użyciem monitorów tętna.
Choć skutki używania mediów społecznościowych przez dzieci pozostają przedmiotem sporów, pierwsze pozwy sądowe już zapadają. Meta została niedawno zobowiązana do wypłacenia milionów dolarów 20-letniej kobiecie, która oskarżyła firmę o stworzenie produktów wywołujących uzależnienie w dzieciństwie. Podobnie, około 1200 okręgów szkolnych w USA prowadzi obecnie sprawy sądowe przeciwko koncernom mediów społecznościowych.
Mark podkreśla jednak, że „dowody są jak dotąd niejednoznaczne”. Badanie z 2024 roku wśród nastolatków LGBTQ+ pokazało, że podczas gdy niektórzy opisują media społecznościowe jako miejsce odrzucenia i strachu, inni widzą w nich przestrzeń przynależności i rozwoju tożsamości.
Szczególne obawy Mark budzi wpływ chatbotów AI na nasze zdolności poznawcze. Gdy prosim narzędzia takie jak ChatGPT, Claude czy Gemini o pisanie, podsumowywanie lub ocenianie treści, rezygnujemy z tzw. „głębokiego przetwarzania” informacji.
„Gdy aktywnie angażujesz się z informacją, przetwarzasz ją na bardzo głębokim poziomie” — tłumaczy psycholożka. „Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że się jej nauczysz, zrozumiesz i zapamiętasz.” Przekazywanie tych zadań AI oznacza „przenoszenie pracy poznawczej na sztuczną inteligencję, a to nie jest dla nas dobre”.
Równie problematyczne są „syntetyczni towarzysze” — boty AI zaprojektowane do tworzenia relacji z użytkownikami. W przeciwieństwie do prawdziwych relacji międzyludzkich, które wymagają czasu, wysiłku i zrozumienia, interakcje z pochlebnymi botami nie rozwijają inteligencji emocjonalnej, która według badań już teraz maleje.
Mark nie maluje całkowicie czarnego scenariusza. Uważa, że możemy zmienić kierunek, świadomie zmieniając nasze podejście do technologii. Kluczowym czynnikiem jest wysiłek — im więcej energii wkładamy w zadanie, tym głębszą satysfakcję możemy osiągnąć. Oznacza to świadome wybieranie czytania książek zamiast przeglądania streszczeń czy budowanie prawdziwych relacji zamiast polegania na sztucznych towarzyszach.

Nowy framework weryfikacji oparty na ontologii osiągnął 48,3% pokrycia regulacyjnego w testach na 1800 scenariuszach w czterech branżach regulowanych.

Anthropic ujawnia szczegóły architektury bezpieczeństwa agentów AI. Claude Opus 4.7 ma zaledwie 0,1% podatności na prompt injection w pojedynczych próbach.

Nowe rozporządzenie Trumpa tworzy dobrowolne ramy dla firm AI do przekazywania modeli na testy bezpieczeństwa. Google, Microsoft i xAI już się zgodziły.