Startupy AI wykorzystują podobne taktyki jak firmy MLM, sprzedając młodym ludziom fałszywą nadzieję na łatwy zarobek przez kodowanie z AI.

Źródło zdjęcia: whatwelo.st
Autor Matthew Hughes z platformy What We Lost porównuje obecną falę startupów opartych na sztucznej inteligencji do kontrowersyjnych schematów marketingu wielopoziomowego, takich jak Herbalife. W swoim artykule Hughes analizuje, jak firmy takie jak Replit wykorzystują trudną sytuację ekonomiczną młodych ludzi, sprzedając im fałszywą nadzieję na łatwy zarobek dzięki AI.
Autor zwraca uwagę na reklamowe kampanie na TikToku, które przedstawiają kodowanie z użyciem AI jako prostą drogę do sukcesu finansowego. Te startupy, które w rzeczywistości są jedynie „opakowaną” wersją modeli od Anthropic, OpenAI i Google, celują w osoby poszukujące alternatywnych źródeł dochodu w trudnych czasach ekonomicznych.
Hughes przeprowadza historyczną analizę marketingu wielopoziomowego, który narodził się w latach 20. XX wieku. Mechanizm działania jest prosty — firma ma produkt, a zwykli ludzie stają się sprzedawcami i marketerami. Prawdziwe pieniądze nie pochodzą ze sprzedaży produktu, ale z rekrutowania nowych sprzedawców. Każdy nowy rekrut przynosi jednorazowy bonus oraz procent od jego sprzedaży.
System ten nie jest zrównoważony — w końcu kończy się pula potencjalnych rekrutów. Autor podkreśla kluczową obserwację: do schematów MLM nigdy nie dołączają bogaci ludzie. To zawsze osoby w trudnej sytuacji finansowej, często migranci bez dokumentów wykluczeni z formalnej gospodarki. Nikt nie dołącza do MLM z pasji do tupperware czy koktajli proteinowych — robią to w nadziei na stabilność ekonomiczną.
Hughes przywołuje własne doświadczenia z czasów pracy w The Next Web podczas szczytu boomu kryptowalut. Codziennie otrzymywał około 250 propozycji od założicieli i PR-owców, z czego około 200 (cztery piąte) dotyczyło krypto.
Autor pyta prowokacyjnie: czy boom kryptowalut miałby miejsce, gdyby nie spadek standardu życia po globalnym kryzysie finansowym? FTX kupowało prawa do nazw stadionów sportowych i wydawało miliony na kampanie marketingowe skierowane do zwykłych ludzi, włączając reklamy Super Bowl z Larry'im Davidem. Paris Hilton mówiła o NFT w programie Jimmy'ego Fallona — czy to wszystko byłoby możliwe bez desperacji ekonomicznej, która stworzyła przestrzeń dla takich alternatyw?
Według Hughes obecna sytuacja jest jeszcze bardziej niebezpieczna niż podczas pandemii czy po kryzysie finansowym, ponieważ wtedy ludzie wierzyli, że „to też przeminie”. Teraz młodzi ludzie patrzą na stagnujący rynek pracy, który zdecydował, że ich nie potrzebuje. Chociaż AI jest często podawane jako wytłumaczenie, często jest to tylko przykrywka dla prostszego powodu — cięcia kosztów.
Wiara, że AI może i będzie wypierać pracowników umysłowych, stała się powszechnie akceptowanym kłamstwem, częściowo dzięki „szarlatanerskim manipulacjom” takich osób jak Sam Altman i Dario Amodei. To tworzy podatny grunt dla firm oferujących szybkie rozwiązania poprzez „kodowanie z vibe'em” — obiecując, że każdy może stworzyć oprogramowanie bez głębokiej wiedzy technicznej.
Hughes ostrzega, że podobnie jak w przypadku MLM i kryptowalut, tylko niewielki procent osób rzeczywiście osiągnie obiecaną stabilność finansową. Większość zostanie z pustymi kieszeniami i rozbitymi nadziejami, podczas gdy prawdziwi beneficjenci — właściciele platform AI — będą czerpać zyski z ich desperacji.

Firma po raz pierwszy osiągnęła 41% udziału w subskrypcjach AI, mimo że rząd zablokował jej najnowsze modele Mythos 5 i Fable 5 ze względów bezpieczeństwa.
Google przeznacza 1,5 mld dolarów na ekspansję centrum danych w Alabama, dodatkowo wspierając lokalne programy energetyczne i edukacyjne.

Allen Institute for AI opublikował MolmoMotion — model prognozujący trajektorie ruchu 3D obiektów sterowany językiem naturalnym, wraz z największym zbiorem danych 1,16M filmów.