Startup ogłosił sklonowanie czterech czerwonych wilków, ale społeczność naukowa kwestionuje autentyczność osiągnięcia i cele projektu.

Źródło zdjęcia: MIT Technology Review

Zuckerberg pracuje nad swoim fotorealistycznym awatarem AI, a Dorsey chce zarządzać 6000 pracowników przez sztuczną inteligencję.
Uber już na początku 2026 roku wyczerpał zaplanowany budżet na AI mimo 3,4 mld dolarów na R&D. Gwałtowny wzrost użycia Claude Code zmusza firmę do rewizji strategii.
Startup Colossal Biosciences ogłosił w ubiegłym roku przełomowy sukces: sklonowanie czterech czerwonych wilków, najbardziej zagrożonego gatunku wilka na świecie. Jednak naukowcy zajmujący się ochroną tego gatunku mają wątpliwości co do autentyczności tego osiągnięcia, jak donosi MIT Technology Review.
Czerwony wilk (Canis rufus) został oficjalnie uznany za wymarły w naturze w 1980 roku po 200-letniej „wojnie z wilkami" prowadzonej przez białych osadników w Ameryce Północnej. Choć gatunek przetrwał jedynie w niewielkiej populacji hodowlanej, naukowcy odkryli w 2018 roku, że niektóre kojoty żyjące wzdłuż Zatoki Meksykańskiej zawierają geny czerwonego wilka – stąd ich nazwa „wilki-duchy".
• Colossal Biosciences twierdzi, że sklonował cztery czerwone wilki, ale lokalizacja klonów jest trzymana w tajemnicy • Społeczność naukowa była zaskoczona – nawet Association of Zoos and Aquariums, które prowadzi program ochrony gatunku, nie wiedziało o projekcie klonowania • Czerwony wilk był apex predatorem wschodnich stanów USA, mniejszym od szarego wilka, ale większym od kojota, o charakterystycznym lisim wyglądzie • Gatunek wymarł przez hybrydyzację z kojotami – ostatnie czerwone wilki w Luizjanie i Teksasie krzyżowały się z kojotami wobec braku innych partnerów • Naukowcy kwestionują cel i metodologię projektu klonowania, nie jest jasne, jak klony miałyby przywrócić populację gatunku
Ogłoszenie Colossal Biosciences wywołało falę kontrowersji w społeczności badaczy zajmujących się czerwonymi wilkami. Tanner Broussard, student magisterski z McNeese State University badający kojoty z genami czerwonego wilka, przyznaje, że wiadomość „zaskoczyła praktycznie wszystkich w społeczności wilczej".
Szczególnie zaskakujący był fakt, że nawet najbliżsi współpracownicy firmy nie wiedzieli o prowadzonych pracach. Ekolog Joey Hinton, który wcześniej schwytał kojoty użyte przez Colossal do pozyskania DNA, dowiedział się o klonach dopiero z ogłoszenia firmy. Choć niektórzy z jego byłych partnerów współpracowali z firmą, nie był informowany o planach klonowania.
Problem dodatkowo komplikuje fakt, że czerwone wilki od zawsze były gatunkiem kontrowersyjnym, trudnym do zdefiniowania przez naukowców. Społeczność badaczy zajmujących się tym gatunkiem, będąca małą i pasjonalną grupą, była już wcześniej naznaczona nieuniknionymi napięciami międzyludzkimi.
Czerwony wilk, określany jako „wilk Wschodu", był niegdyś apex predatorem zamieszkującym lasy, łąki i bagna od Teksasu po Illinois i Nowy Jork. Mniejszy od szarego wilka, ale znacznie większy od kojota, charakteryzował się smukłą budową idealnie przystosowaną do długodystansowych biegów. Jego sierść była gładka i płaska, występująca w wielu kolorach – od rudawego odcienia, od którego pochodzi nazwa, po biały, szary, a nawet całkowicie czarny.
Jak pisze Andrew Moore w swojej nowej książce „The Beasts of the East", do czasu gdy mammalog zdecydował się zaklasyfikować te wschodnie wilki jako odrębny gatunek w latach 30. XX wieku, czerwony wilk został już wytępiony z Wschodniego Wybrzeża i szybko zanikał w całym swoim zasięgu.
Wymieranie czerwonych wilków okazało się korzystne dla kojotów – dalekiej rodziny wilków, która oddzieliła się od wspólnego przodka tysiące lat temu. Kojoty, określane przez jednego z biologów zajmujących się psowatymi jako „wilki antropocenu", dzięki mniejszym rozmiarom potrzebują mniej pożywienia i mogą przetrwać na mniejszych, bardziej pofragmentowanych terytoriach.
Ostatnie czerwone wilki żyjące w Luizjanie i Teksasie zdecydowały, że „dziwny i mniejszy partner jest lepszy niż żaden partner w ogóle", co doprowadziło do hybrydyzacji z kojotami i ostatecznego zaniku gatunku w naturze.
Ogłoszenie Colossal Biosciences o sklonowaniu czerwonych wilków rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, a społeczność naukowa wciąż czeka na dowody na autentyczność tych osiągnięć i wyjaśnienie celów całego projektu.