Sanders proponuje fundusz suwerenny AI i moratorium na centra danych, ostrzegając przed koncentracją władzy nad przełomową technologią w rękach garstki najbogatszych.

Źródło zdjęcia: WIRED
Senator Bernie Sanders od lat ostrzega przed koncentracją władzy w rękach nielicznych. Teraz 84-letni progresywny polityk z Vermont kieruje swoją uwagę na sztuczną inteligencję, proponując radykalne rozwiązania mające zapobiec monopolizacji tej technologii przez najbogatszych. W wywiadzie dla WIRED Sanders przedstawił swoją wizję demokratyzacji AI i ostrzegł przed konsekwencjami pozostawienia tej „najbardziej przełomowej technologii w historii ludzkości” w rękach garstki miliarderów.
Sanders nie ukrywa swojego niepokoju związanego z tym, kto obecnie kształtuje rozwój sztucznej inteligencji. Jak podkreśla, technologię tę „forsują najbogatsi ludzie na świecie, tacy jak Musk, Bezos, Zuckerberg i tym podobni, którym zupełnie nie zależy na potrzebach zwykłych ludzi”.
Senator zauważa paradoks sytuacji: choć AI ma wpłynąć na każdy aspekt życia ludzi, w Kongresie nie toczy się praktycznie żadna debata na ten temat. „Można by pomyśleć, że przy tak przełomowej technologii odbywałyby się masowe debaty” — mówi Sanders. Tymczasem jak dotąd nie uchwalono „ani jednego znaczącego aktu prawnego dotyczącego AI”.
Propozycja Sanders'a zakłada stworzenie American AI Sovereign Wealth Fund, który miałby działać na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, zapewniłby społeczeństwu połowę miejsc w zarządach firm AI, co pozwoliłoby na blokowanie projektów prowadzących do masowego bezrobocia lub zagrażających dobru dzieci i prawom do prywatności.
Po drugie, fundusz miałby sprawiedliwie dystrybuować zyski z AI. Sanders argumentuje, że podstawą tej technologii jest ludzka wiedza i praca — książki, wiersze, artykuły naukowe, które zostały wykorzystane do trenowania algorytmów bez wynagrodzenia dla ich twórców.
Wywiad z Sanders'em zbiegł się w czasie z szeregiem wydarzeń wskazujących na rosnący opór wobec niekontrolowanego rozwoju AI. Koalicja demokratycznych socjalistów odniosła sukcesy wyborcze, a Frank Pallone, czołowy demokrata w Komisji Energii i Handlu Izby Reprezentantów, publicznie poparł moratorium na centra danych.
Sanders obserwuje również oddolny ruch sprzeciwu — od protestów na sesjach rad miejskich przeciwko centrom danych, przez milionowe demonstracje, po odrzucanie przez wyborców kandydatów popieranych przez establishment.
Choć Sanders przez dziesięciolecia był postrzegany jako wizjoner głoszący nierealne pomysły, jego ostrzeżenia dotyczące koncentracji władzy technologicznej wydają się dziś prorocze. W obliczu rosnącego społecznego niezadowolenia jego radykalne propozycje mogą okazać się bardziej realistyczne niż kiedykolwiek wcześniej.

Ponad 100 amerykańskich firm i agencji otrzymało dostęp do modelu cyberbezpieczeństwa Anthropic dwa tygodnie po wprowadzeniu zakazu.

Benchmark MirrorCode testuje zdolność modeli AI do odtwarzania programów od podstaw. Claude Opus 4.7 prowadzi z 56% skutecznością.

Zhipu AI zaprezentowało GLM-5.2, który według badaczy dorównuje Mythos w wykrywaniu błędów. Model open-weight wzbudza obawy o bezpieczeństwo.