Analiza Google I/O ujawnia przesunięcie priorytetów firmy od narzędzi jak AlphaFold w kierunku systemów agentowych zdolnych do samodzielnych badań.

Źródło zdjęcia: MIT Technology Review
Podczas tegorocznej konferencji Google I/O, CEO Google DeepMind Demis Hassabis ogłosił, że obecnie „stoimy u podnóża osobliwości technologicznej”. Ta odważna wypowiedź padła w kontekście prezentacji naukowych zastosowań AI, co ukazało napięcie między dwoma różnymi podejściami do sztucznej inteligencji w nauce. Szczegółową analizę tej zmiany kierunku publikuje MIT Technology Review.
Hassabis przedstawił swoje prognozy tuż po zaprezentowaniu systemu WeatherNext, który ostrzegł przed katastrofalnym uderzeniem huraganu Melissa na Jamajkę w zeszłym roku i potencjalnie uratował życie ludzi. Sukces tego systemu podkreśla rosnące znaczenie wyspecjalizowanych narzędzi AI, ale jednocześnie kontrastuje z wizją autonomicznych systemów badawczych opartych na dużych modelach językowych.
Branża AI stoi obecnie przed wyborem między dwoma fundamentalnie różnymi strategiami. Pierwsza koncentruje się na wyspecjalizowanych narzędziach zaprojektowanych do rozwiązywania konkretnych problemów naukowych, takich jak WeatherNext czy AlphaFold. Druga wizja zakłada rozwój autonomicznych systemów agentowych opartych na LLM, które mogłyby samodzielnie prowadzić przełomowe badania.
Pushmeet Kohli, główny naukowiec Google Cloud, w swojej publikacji w czasopiśmie Daedalus napisał: „Zmierzamy w kierunku AI, która nie tylko ułatwia naukę, ale zaczyna uprawiać naukę”. Ta perspektywa napędza obecny entuzjazm wokół rekursywnego samodoskonalenia — idei, że systemy AI mogłyby stać się głównymi motorami postępu w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Konkretne sygnały tej zmiany kierunku są już widoczne. Los Angeles Times doniosło w zeszłym miesiącu, że John Jumper, który otrzymał Nagrodę Nobla za AlphaFold, obecnie pracuje nad kodowaniem AI, a nie nad narzędziami naukowymi. To może sygnalizować priorytet Google dla agentowej nauki, ponieważ umiejętności kodowania są kluczowe dla sukcesu takich systemów.
Głównym naukowym ogłoszeniem podczas I/O był pakiet Gemini for Science, który łączy kilka systemów naukowych opartych na LLM pod jedną marką. Obejmuje to generujący hipotezy AI Co-Scientist oraz optymalizujący algorytmy AlphaEvolve, które nadal nie są publicznie dostępne, ale Google pozwala obecnie każdemu naukowcowi ubiegać się o dostęp.
Naukowcy zaangażowani we wczesne testy wykazują entuzjazm co do potencjału tych systemów. Gary Peltz, genetyk ze Stanford, porównał korzystanie z AI Co-Scientist do „konsultacji z wyrocznią delficką” w artykule opublikowanym w Nature Medicine.
W tym samym tygodniu OpenAI ogłosiło, że jeden z ich modeli obalił ważną hipotezę matematyczną — co niektórzy matematycy uznają za być może najważniejszy wkład generatywnej AI w matematykę. Co istotne, wykorzystany model nie był wyspecjalizowany w rozwiązywaniu problemów matematycznych, ale stanowił model ogólnego rozumowania podobny do GPT-5.5.
Google nie porzuca całkowicie pracy nad wyspecjalizowanymi narzędziami naukowych — AlphaGenome i AlphaEarth Foundations zostały wydane latem zeszłego roku, a najnowsza wersja WeatherNext w listopadzie. Jednak przesunięcie zasobów i personelu, w tym Jumpera, sygnalizuje wyraźną zmianę priorytetów w kierunku systemów agentowych, które mogą współpracować z ludzkimi naukowcami jako równorzędni partnerzy, a być może nawet przewyższyć ich w niektórych obszarach badawczych.

Anthropic zredukowało o 80% systemowy prompt Claude Code. Nowe modele Fable 5 preferują krótsze instrukcje i wykazują większą kreatywność niż przykłady.

Startup wydał ponad 300 tys. zł na grę stworzoną przez AI, a jedna firma ma 500 mln dol. długu u Anthropic. Tokenmaxxing wymyka się spod kontroli.

Alpha School w Austin oferuje edukację z tutorami AI za 75 000 dolarów rocznie. Badania pokazują jednak, że 81% uczniów oddaje myślenie maszynom.