Polscy programiści stworzyli Halupedię – encyklopedię celowo generującą fałszywe artykuły przez AI. Projekt pokazuje przyszłość internetu pełnego botów.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
Polscy programiści stworzyli Halupedię – encyklopedię, która celowo generuje nieprawdziwe artykuły przy użyciu sztucznej inteligencji. Projekt, uruchomiony 13 maja, ma pokazać, jak może wyglądać internet w przyszłości, gdy boty będą pisać dla botów.
Za nietypowym przedsięwzięciem stoją Bartłomiej Strama i Tomasz Mamala, którzy opisują swoją stronę jako „nieskończoną, urojoną encyklopedię”. Każdy wpis jest generowany na żywo – użytkownik wpisuje dowolne hasło, a model językowy tworzy artykuł w stylu XIX-wiecznej encyklopedii, kompletnie zmyślając fakty, cytaty i odniesienia do nieistniejących publikacji.
Przykłady działania Halupedii pokazują całą skalę AI-owych konfabulacji. Artykuł o Charliem Kirku – w rzeczywistości zmarłym w ubiegłym roku amerykańskim aktywiście politycznym – przedstawia go jako „wybitną postać w handlu tekstyliami w późnym średniowieczu”. Według zmyślonego wpisu, Kirk urodził się w Górnym Hamburgu około 1335 roku i był mistrzem cechu producentów guzików.
Podobne absurdy znajdziemy w artykule o samym Górnym Hamburgu, który Halupedia opisuje jako niewielkie miasto portowe w Świętym Cesarstwie Rzymskim, znane z wprowadzenia standardowych rozmiarów dziurek na guziki około 1340 roku. AI szczegółowo opisuje system kanałów miasta i jego rolę w handlu lnem, tworząc kompletnie fikcyjną historię.
Twórcy zadbali o techniczne rozwiązanie, które ma nadawać sens całemu projektowi. System zapisuje część informacji jako ukryte metadane, dzięki czemu nowe artykuły zachowują zgodność z wcześniejszymi wpisami. Mechanizm ten nie jest jednak doskonały – serwis Futurism zwrócił uwagę na błędy w datach dotyczących fikcyjnej organizacji, gdzie jeden artykuł podawał rok rozwiązania jako 1927, a wcześniejszy wpis wskazywał 1891.
Paradoksalnie to właśnie takie pomyłki nadają Halupedii wyjątkowy charakter. Strona przypomina encyklopedię z alternatywnej rzeczywistości, gdzie każdy akapit rozwija poprzednie konfabulacje, tworząc spójny, choć całkowicie wymyślony świat.
Otwarty charakter platformy przyniósł nieprzewidziane problemy. Wśród najczęściej wyszukiwanych haseł pojawiają się rasistowskie i prowokacyjne frazy, a sekcje komentarzy wypełniają kontrowersyjne treści. Część wpisów została już usunięta, ale moderacja nie nadąża za kolejnymi próbami obchodzenia zabezpieczeń.
Mimo problemów Halupedia wyróżnia się jedną kluczową cechą – od początku komunikuje, że całość jest generowaną konfabulacją. W przeciwieństwie do wielu innych projektów opartych na AI, nie próbuje udawać źródła wiarygodnej wiedzy, co czyni ją fascynującym eksperymentem dotyczącym przyszłości internetu.
Projekt pokazuje, jak może wyglądać sieć w hipotetycznej „Erze Wielkiego Bełkotu”, gdy generatywna AI będzie tworzyć treści dla innych botów, tworząc zamknięty ekosystem konfabulacji i półprawd.

Chiński gigant technologiczny sklasyfikował narzędzie Anthropic jako wysokie ryzyko po odkryciu eksperymentu identyfikującego chińskich użytkowników.

CEO Meta stwierdził, że tempo rozwoju agentów AI nie spełnia oczekiwań kierownictwa. Firma zwolniła 8000 pracowników i przeniosła kolejnych 7000 do grup AI.

Startup wydał ponad 300 tys. zł na grę stworzoną przez AI, a jedna firma ma 500 mln dol. długu u Anthropic. Tokenmaxxing wymyka się spod kontroli.