Elon Musk zeznał, że OpenAI oszukało go na 38 mln dolarów i przyznał, że xAI wykorzystuje modele konkurenta do trenowania Groka.

Źródło zdjęcia: MIT Technology Review

Startup Altara otrzymał 7 mln USD na rozwój AI skracającej diagnozę awarii baterii i półprzewodników z tygodni do minut poprzez integrację danych.

Naukowcy opracowali system AI osiągający 77,4% dokładności w optymalizacji tras, przewyższając dotychczasowe rozwiązania dzięki koordynacji wyspecjalizowanych agentów.
Pierwszy tydzień przełomowego procesu sądowego między Elonem Muskiem a OpenAI przyniósł szereg spektakularnych zeznań. Musk oskarżył CEO Sam Altmana i prezydenta Greg Brockmana o oszustwo, ostrzegł przed potencjalnym zagrożeniem ze strony AI dla ludzkości, a także przyznał, że jego firma xAI wykorzystuje modele OpenAI do trenowania własnych systemów. Relacja z pierwszego tygodnia procesu ujawnia kulisy konfliktu, który może zmienić przyszłość branży AI.
Sąd federalny w Oakland w Kalifornii był zapełniony przez prawników z pudłami dokumentów, dziennikarzy oraz zaniepokojonych pracowników OpenAI. Na zewnątrz protestowali manifestanci wzywający do bojkotu ChatGPT i Tesli.
Musk zeznał, że był „głupcem, który zapewnił im darmowe finansowanie na stworzenie startupu”. Twierdził, że gdy współzakładał OpenAI w 2015 roku z Altmanem i Brockmanem, przekazywał darowizny organizacji non-profit rozwijającej AI dla dobra ludzkości, a nie po to, by wzbogacać kadry zarządzające.
Prawnik OpenAI, William Savitt, który wcześniej reprezentował Muska i Teslę, argumentował, że Musk „nigdy nie był zobowiązany do utrzymania OpenAI jako organizacji non-profit” i pozwał firmę jedynie po to, by zaszkodzić konkurentowi.
Podczas zeznań Musk przedstawiał siebie jako długoletniego orędownika bezpieczeństwa AI. Twierdził, że współzałożył OpenAI, by stworzyć „przeciwwagę dla Google”, które wtedy prowadziło w wyścigu AI. Wspomniał rozmowę ze współzałożycielem Google, Larrym Page'em, który miał powiedzieć mu, że wymarcie ludzkości będzie w porządku, „dopóki sztuczna inteligencja przetrwa”.
Musk wyjaśnił, dlaczego pozwał OpenAI dopiero w 2024 roku, opisując „trzy fazy” w swoim postrzeganiu firmy. W pierwszej był „entuzjastycznie wspierający” firmę. W drugiej „zacząłem tracić pewność, że mówią mi prawdę”. W trzeciej „jestem pewny, że okradają organizację non-profit”.
Kluczowy moment nastąpił pod koniec 2022 roku, gdy dowiedział się o planowanej inwestycji Microsoftu w wysokości 10 miliardów dolarów w OpenAI. „Napisałem SMS-a do Sam Altmana: 'Co się, do diabła, dzieje? To jest podmianka'”, zeznał Musk. Argumentował, że Microsoft zainwestowałby takie środki tylko w oczekiwaniu „bardzo dużych zysków finansowych”.
Proces ujawnił także, że Musk „przeciągał” pracowników OpenAI do swoich firm. W emailu z 2017 roku do wiceprezesa Tesli, po zatrudnieniu Andreja Karpathy'ego z OpenAI, napisał: „Ludzie z OpenAI będą chcieli mnie zabić. Ale to musiało być zrobione”.
Wynik procesu może fundamentalnie wpłynąć na przyszłość dwóch najważniejszych firm w branży AI, decydując o ich strukturze organizacyjnej i planach giełdowych w kluczowym momencie rozwoju sztucznej inteligencji.