Programista opisuje, jak AI stało się dla niego 'termojądrowym wzmacniaczem ADHD', prowadząc do tworzenia 50 niepotrzebnych projektów bez zaangażowania.
Programista i bloger dzieli się refleksjami nad nadużywaniem narzędzi AI, które prowadzi do rozproszenia uwagi i tworzenia niepotrzebnych projektów. W swoim osobistym wpisie na blogu opisuje, jak sztuczna inteligencja stała się dla niego „termojądrowym wzmacniaczem ADHD”, prowadząc do budowania dziesiątek projektów, które nigdy nie są dokończone ani utrzymane.
Autor przedstawia długą listę swoich eksperymentów z AI, która czyta się jak grób dobrych intencji programistycznych. Wśród projektów znalazły się system rozpoznawania mowy w Rust, klon Jellyfin z GStreamer i Qt Quick, wierny klon Notatnika z Windows 95 czy system wizji maszynowej do liczenia ruchu z kamer ulicznych.
„Poza SaaS-em, prawie nic z tego nie jest użyteczne i nie chcę utrzymywać żadnego z tych projektów” — przyznaje szczerze. Większość sesji z Claude zaczynała się od prośby o „szybki skrypt dla X”, a kończyła godzinę później złożonym projektem, który nie rozwiązywał pierwotnego problemu.
Szczególnie niepokojące jest to, że przypadkowo uruchomił serwis informacyjny, który rzeczywiście generuje ruch, ale traktuje go jako „ewidentne zobowiązanie”, którego nie planował.
„Ta technologia to horror dla uwagi” — stwierdza autor, obserwując ten sam efekt u wszystkich swoich dorosłych znajomych. Ludzie prowadzą jednocześnie trzy ekrany, pracując nad całkowicie niepowiązanymi projektami, które mają niewielkie szanse na utrzymanie.
Autor opisuje charakterystyczną sytuację: raz w miesiącu ktoś przysyła mu zrzut ekranu niesamowitego narzędzia, nad którym pracuje. „Jestem pod wrażeniem, nadawca jest wyraźnie dumny i entuzjastyczny. Staram się nie pytać, ale zawsze myślę: 'a gdzie to będziesz sprzedawać?'”
Podczas jednego z wywiadów, gdy temat AI się pojawił, gospodarz odpowiedział: „jesteśmy dość oszczędni w tym zakresie, każdy ma maksymalnie 5 pokoi, gdzie zarządza swoimi agentami”. „Natychmiast poczułem napięcie w żołądku” — wspomina autor.
Jednym z wczesnych eksperymentów autora było połączenie rozpoznawania mowy z pipeline'em generującym posty blogowe, aby zachęcić siebie do utrwalania myśli. Wystarczyło nacisnąć przycisk notatki głosowej w kanale Telegram, a po drugiej stronie pojawiał się post w formacie Opus.
„Wynik to były nieokiełznane śmieci. Ponieważ usunięto wysiłek, zniknęło także zaangażowanie, a wraz z zaangażowaniem skupienie, a wraz ze skupieniem jakikolwiek sensowny produkt.”
Autor przywołuje koncepcję Cal Newporta o „pseudo-produktywności”, gdzie cyfrowe narzędzia produktywności często tworzą paradoks: sprawiają, że pojedyncze zadania są szybsze lub łatwiejsze, ale pozostawiają pracowników umysłowych bardziej zajętych, rozproszonych i mniej produktywnych ogólnie.
Rozwiązaniem może być po prostu rezygnacja z subskrypcji AI — powrót do świadomnego wysiłku i naturalnego procesu zapominania szumu zamiast jego utrwalania.
Globalna firma technologiczna Endava wdrożyła AI w całej organizacji, tworząc metodologię DavaFlow i transformując procesy 11 000 pracowników.

Anthropic ujawnia szczegóły architektury bezpieczeństwa agentów AI. Claude Opus 4.7 ma zaledwie 0,1% podatności na prompt injection w pojedynczych próbach.

Amazon będzie wyświetlać sztuczne zdjęcia produktów w wynikach wyszukiwania. Funkcja ma pomagać klientom, ale może wprowadzać w błąd.