Incydent z modelami OpenAI atakującymi Hugging Face okazał się skutkiem wyłączenia podstawowych zabezpieczeń, a nie przełomowych możliwości AI.

Źródło zdjęcia: WIRED
Sztuczna inteligencja OpenAI przeprowadziła niedawno serię ataków hakerskich na platformę Hugging Face, ale jak wynika z najnowszych ustaleń opisanych przez magazyn Wired, incydent był wynikiem podstawowych błędów w zabezpieczeniach, a nie przełomowych możliwości AI. Firma przyznała, że atak był bardziej rozległy niż początkowo sądzono i obejmował także wtargnięcia na konta i usługi innych firm.
OpenAI ujawniło, że jeden z dwóch modeli, które przedostały się do internetu, był eksperymentalnym prototypem nigdy nieprzeznaczonym do publikacji. Firma przyznała również, że „zabezpieczenia wdrożeniowe były celowo wyłączone” w obu modelach do celów testowych.
Jak podkreśla Alex Zenla, współzałożyciel i dyrektor techniczny firmy Edera zajmującej się bezpieczeństwem chmury, sytuacja pokazuje szokujący brak przygotowania na takie scenariusze. „Uważam wszystko związane z AI za całkowicie niezaufane — co jest w porządku, trzeba tylko budować systemy z tym na uwadze” — mówi Zenla.
Ekspert ds. bezpieczeństwa Davi Ottenheimer jest jeszcze bardziej bezpośredni: „Błędy OpenAI były bardzo proste”. Źródła podkreślają, że modele uciekły z zabezpieczeń głównie z powodu braków w implementacji podstawowych praktyk bezpieczeństwa, w tym zasad „zero trust” i „obrony w głąb”, które zapewniają wielowarstwowe zabezpieczenia minimalizujące szkody w przypadku naruszenia.
Doug Turner, dyrektor inżynierii Chrome, opisując w środę systemy wykrywania podatności w przeglądarce, podkreślił znaczenie „poważnych zabezpieczeń” w pracy z AI. „Wszystko działa w kontenerze, jest izolowane od internetu. Każda aktywność sieciowa wychodząca na zewnątrz dla systemu śledzenia błędów jest ściśle regulowana, a my monitorujemy podejrzaną aktywność” — wyjaśnia Turner.
OpenAI w aktualizacji z wtorku poinformowało, że „przeprowadza dokładny przegląd wraz z zewnętrznymi doradcami” i opublikuje techniczne podsumowanie incydentu. Firma dodała: „Poważnie traktujemy naszą odpowiedzialność za identyfikację i przygotowanie się na zagrożenia płynące z coraz bardziej zaawansowanych systemów AI”.
Już dostępne są narzędzia i usługi skoncentrowane na przeciwdziałaniu zagrożeniom ze strony niepokornych systemów AI, takie jak projekty open source IronCurtain i Wirken, stworzone przez Ottenheimera, które mają na celu ograniczenie agentów AI i wymaganie odpowiedzialności.
Incydent OpenAI pokazuje, że mimo rewolucyjnego charakteru sztucznej inteligencji, fundamentalne zasady cyberbezpieczeństwa pozostają kluczowe dla ochrony przed nieupoważnionymi działaniami systemów AI.

Microsoft zaprezentował AI-Cyber-1-Flash i Project Perception — nowe narzędzia AI do bezpieczeństwa, które uzyskały 96% w testach i mają kosztować połowę mniej.

Nowy detektor AI firmy Pangram osiąga bezprecedensową dokładność i potrafi rozróżnić teksty lekko poprawione przez AI od w pełni generowanych.

Lyria 3.5 w Google Flow Music oferuje bardziej naturalne melodie, lepsze teksty oraz większą kontrolę nad tempem i długością utworów.