Restauratorzy alarmują o rosnącej fali oszustw z wykorzystaniem AI. Klienci usuwają składniki ze zdjęć, by wyłudzać zwroty za rzekomo błędne zamówienia.

Źródło zdjęcia: Spider's Web
Klienci coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do wyłudzania zwrotów pieniędzy za zamówione jedzenie. Najnowszy przypadek z Rzeszowa pokazuje, jak daleko mogą się posunąć oszuści — jedna z klientek użyła ChatGPT do usunięcia salami z pizza na zdjęciu, by następnie zażądać zwrotu za brakujący składnik. Sprawa została zgłoszona na policję, jak podaje portal Spider's Web.
Problem nie ogranicza się do jednego przypadku. Restauratorzy z całej Polski alarmują o rosnącej liczbie fałszywych reklamacji generowanych przez AI, które coraz trudniej wychwycić.
Rzeszowska pizzeria opisała „kreatywną sytuację”, w której klientka zamówiła dwie pizze z salami, a następnie zgłosiła reklamację twierdząc, że salami „magicznie zniknęło”. Problem polegał na tym, że do usuwania składnika została użyta sztuczna inteligencja.
„Chat GPT, który jak to AI — czasem lubi zrobić mały glitch, zmiana cięcia pudełka, zmiana stołu i inne rzeczy wyglądające jak portal do innego wymiaru” — opisano na profilu facebookowym lokalu.
Właściciel pizzerii przyznał w rozmowie z Polsat News, że najpierw sprawdzono monitoring, aby upewnić się, że zamówienie nie zostało pomylone. Dopiero po skontaktowaniu się z platformą pyszne.pl i analizie przesłanych zdjęć wychwycono nieścisłości — nie tylko inne pudełko, ale nawet „dziwnie prezentujące się oregano, jakby dorysowywane ołówkiem”.
Kamil Sosek, prowadzący włoską restaurację na warszawskim Mokotowie, potwierdza nasilającą się tendencję:
„Ostatnio nie ma dnia, żeby nie było reklamacji. Ludzie wysyłają zdjęcia, że na pizzy jest włos albo że na połowie nie ma dodatków. Widać, że to wygenerowała sztuczna inteligencja, a platformy zawsze stają po stronie klienta.”
W jednym z przypadków oszust poskarżył się na brak kaparów na pizzy, przesyłając zdjęcie pizzy neapolitańskiej jako dowód — tymczasem restauracja podaje wyłącznie pizzę rzymską. Mimo oczywistej niezgodności, aplikacja zwróciła restauracji jedną trzecią wartości zamówienia.
Aleksander Rosa z Pyszne.pl potwierdza, że „problem stopniowo nasila się od kilku miesięcy”, choć w skali wszystkich reklamacji tego typu zgłoszenia mają „marginalne znaczenie”. Podobnie twierdzi Łukasz Turczyński z Bolt Food, zapewniając o posiadaniu wewnętrznych metod weryfikacji, których szczegóły firma nie ujawnia, aby nie zachęcać do nadużyć.
Cwaniacy muszą liczyć się z konsekwencjami w postaci blokady konta, jednak rosnąca skala problemu budzi obawy o przyszłość branży. W najczarniejszym scenariuszu niektóre restauracje mogą zrezygnować z dostaw, uznając osobiste podanie dania za gwarancję mniejszej liczby problemów z klientami wykorzystującymi AI.

Trzej czołowi badacze AI prezentują radykalnie różne wizje: od krytyki LLM-ów jako nieinteligentnych po przewidywania AGI w ciągu pięciu lat.
NVIDIA przedstawiła modele Nemotron-Labs Diffusion z równoległym generowaniem tokenów, osiągające do 6,4× wyższą szybkość przy zachowaniu jakości.

Analiza Reuters pokazuje, że Grok pojawił się tylko w 3 przypadkach spośród 400+ użyć AI przez rząd USA, podczas gdy OpenAI dominuje z 230+ wzmiankami.