KC Green, autor słynnego komiksu z psem w płomieniach, twierdzi że Artisan wykorzystało jego dzieło bez pozwolenia w reklamie i zapowiada kroki prawne.

Źródło zdjęcia: TechCrunch

Deezer odnotowuje 75 000 utworów AI dziennie, a 66% słuchaczy unika muzyki generowanej przez sztuczną inteligencję. Jak platformy radzą sobie z tym wyzwaniem?

Amazon dodał do SageMaker AI agenta, który automatyzuje fine-tuning modeli językowych na podstawie opisów w naturalnym języku.
Twórca słynnego mema „This is fine” oskarżył startup AI o kradzież swojej sztuki. KC Green, autor komiksu z uśmiechniętym psem siedzącym w płomieniach, twierdzi, że firma Artisan wykorzystała jego dzieło bez pozwolenia w kampanii reklamowej. Sprawę opisał TechCrunch w swoim najnowszym artykule.
Kontrowersyjna reklama pojawiła się na stacji metra, gdzie zamiast oryginalnego tekstu „This is fine”, pies mówi „[M]y pipeline is on fire”, a nałożony komunikat zachęca do „wynajęcia Avy, AI BDR”. Green publicznie wezwał do wandalizmu takich reklam i zapowiedział kroki prawne.
Gdy TechCrunch skontaktował się z Artisan w sprawie reklamy, firma odpowiedziała: „Mamy duży szacunek dla KC Greena i jego pracy, kontaktujemy się z nim bezpośrednio”. W kolejnym e-mailu firma potwierdziła, że umówiła się na rozmowę z artystą.
Artisan już wcześniej budziło kontrowersje swoimi reklamami, szczególnie billboardami zachęcającymi firmy do „przestania zatrudniania ludzi”. Założyciel i CEO Jaspar Carmichael-Jack bronił się, twierdząc, że komunikat dotyczył „kategorii pracy”, a nie „ludzi w ogóle”.
Komiks „This is fine” po raz pierwszy pojawił się w 2013 roku w webcomicu Greena „Gunshow” i stał się jednym z najbardziej trwałych memów ostatniej dekady. Choć Green nie całkowicie wyrzekł się swojego dzieła – niedawno przekształcił komiks w grę – wyraźnie wymknęło się ono spod jego kontroli.
Green nie jest jedynym artystą, który widzi swoje memowalne dzieło wykorzystywane w sposób, którego nie akceptuje. Niektórzy podejmują działania prawne, gdy ich sztuka jest monetyzowana bez pozwolenia – jak rysownik Matt Furie, który pozwał prawicową stronę teorii spiskowych Infowars za wykorzystanie jego postaci Pepe the Frog w plakacie. Furie i Infowars ostatecznie doszli do ugody.
Green powiedział TechCrunch w e-mailu, że będzie „szukał reprezentacji prawnej, ponieważ czuję, że muszę”. Dodał jednak, że „odbiera mu to wiatr z żagli”, że musi poświęcić „czas ze swojego życia na próbę radzenia sobie z amerykańskim systemem sądowym, zamiast wkładać go z powrotem w to, czym jestem pasjonowany, czyli rysowanie komiksów i opowiadań”.
Green podsumował: „Ci bezmyślni przegrani od AI nie są nietykalni, a memy nie powstają znikąd”.
Sprawa pokazuje rosnące napięcie między twórcami a firmami wykorzystującymi AI, które często ignorują prawa autorskie w pogoni za zyskiem marketingowym.