22-latek stworzył fałszywą postać Emily Hart, która w miesiąc zgromadziła 10 tys. followersów i przynosiła kilka tysięcy dolarów miesięcznie.

Źródło zdjęcia: WIRED
Student medycyny z Indii stworzył AI-generowaną postać "Emily Hart" — prawicową influencerkę w stroju pielęgniarki, która w krótkim czasie zgromadziła ponad 10 tysięcy followersów na Instagramie. Historia ta, opisana w najnowszym artykule WIRED, odsłania rosnący trend wykorzystywania sztucznej inteligencji do tworzenia fałszywych profili politycznych influencerek.
22-letni Sam (imię zmienione) poszukiwał sposobów na dorobienie do studiów medycznych. Gdy jego pierwsze próby z generycznymi zdjęciami pięknych kobiet nie przynosiły rezultatów, skonsultował się z Google Gemini. Chatbot zasugerował mu niszę "MAGA/konserwatywną", nazywając ją "kodem na sukces" i wskazując, że "konserwatywna publiczność (szczególnie starsi mężczyźni w USA) często ma większy dochód do dyspozycji i jest bardziej lojalna".
• Łatwość tworzenia AI-influencerek: Student medycyny bez doświadczenia w USA stworzył popularną prawicową influencerkę, poświęcając zaledwie 30-50 minut dziennie • Wysoka rentowność: Sam zarabiał kilka tysięcy dolarów miesięcznie dzięki subskrypcjom na platformie Fanvue i sprzedaży koszulek MAGA • Algorytmiczne faworyzowanie kontrowersji: Treści politycznie polaryzujące otrzymywały od 3 do 10 milionów wyświetleń na Reelsach • Słaba weryfikacja platform: Instagram nie wymagał oznaczania treści jako AI-generowanych, a egzekwowanie zasad jest "niekonsekwentne" • Asymetria polityczna: Próby stworzenia liberalnej odpowiedniczki Emily zakończyły się niepowodzeniem, gdyż "Demokraci rozpoznają AI i mniej się angażują"
Emily Hart nie jest odosobniona. Według raportu WIRED, media społecznościowe zalewa fala AI-generowanych "gorących dziewczyn MAGA". Te wirtualne influencerki mają charakterystyczny szablon: są białe, blonde, często pracują jako ratowniczki medyczne, policjantki lub strażaczki. Łączą prawicowe poglądy z prowokacyjnymi zdjęciami w bikini z amerykańską flagą lub czapkach MAGA.
Sam stworzył Emily jako pielęgniarkę o wyglądzie Jennifer Lawrence. Publikował jej zdjęcia z łowienia ryb pod lodem, picia piwa Coors Light i strzelania na strzelnicy. Podpisy były pełne emoji i kontrowersyjnych treści: "Jeśli chcesz powód do odsubskrybowania: Chrystus jest królem, aborcja to morderstwo, a wszyscy nielegalni muszą zostać deportowani".
Valerie Wirtschafter z Brookings Institution, badająca technologie emerging i demokrację, podkreśla, że choć fałszywe profile to nie nowość, "AI uczyniło je bardziej wiarygodnymi i prawdopodobnie nastąpiła ich amplifikacja".
Sukces Emily Hart wynikał z kilku czynników. Młode konserwatywne kobiety to rzadkość — w przeciwieństwie do swoich rówieśników płci męskiej, kobiety w wieku 18-29 lat są zdecydowanie bardziej liberalne. To sprawia, że są "bardziej przyciągające uwagę", jak tłumaczy Wirtschafter, przywołując przykład prawdopodobnie AI-generowanego zdjęcia "Swifties for Trump", które Trump opublikował na TruthSocial podczas kampanii 2024.
Sam charakteryzował zawartość Emily jako "przynętę na wściekłość". Nawet gdy liberałowie przychodzili na profil, żeby zostawić gniewne komentarze, i tak zwiększali engagement. "To sytuacja win-win, bo i tak otrzymujesz zaangażowanie, a twoje treści stają się viralne" — wyjaśnia.
Student zauważył również, że ostatnio "treści pro-nazistowskie, pro-hitlerowskie" otrzymują szczególnie wysokie zaangażowanie na platformach takich jak Reels, spekulując, że AI-generowana "gorąca dziewczyna nazistka" "pobiłaby wszystkie rekordy".
Historia Sama ilustruje, jak technologicznie sprawni młodzi mężczyźni kapitalizują jednocześnie na pro-trumpowych nastrojach i względnym braku cyfrowej świadomości Amerykanów, tworząc nowy rodzaj politycznej manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji.