Badanie Stanfordu pokazuje, że co trzecia nowa strona WWW powstaje z udziałem AI. Treści stają się bardziej podobne i sztuczne pozytywne.

Źródło zdjęcia: Spider's Web

Nvidia udostępniła Nemotron 3 Nano Omni wraz z pełnymi danymi o treningu, ujawniając wykorzystanie konkurencyjnych modeli jak Qwen i GPT-OSS.
Anthropic wprowadza konektory umożliwiające integrację Claude'a z ponad 50 narzędziami Creative Cloud oraz platformami Blender, Autodesk i Ableton.
Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda przeprowadzili analizę danych z Internet Archive, która ujawnia szokujący obraz współczesnej sieci. Badanie pokazało, że około 35 procent nowych stron internetowych powstaje obecnie z udziałem sztucznej inteligencji. Dla porównania, jeszcze w 2022 roku, przed premierą ChatGPT, udział AI w tworzeniu witryn był praktycznie zerowy.
Jonáš Doležal ze Stanfordu określa to tempo jako „oszałamiające”. Po dekadach, w których internet był tworzony głównie przez ludzi, pojawił się nowy, masowy współautor — ale nie jest nim człowiek, lecz algorytm.
Najważniejszym odkryciem badania jest potwierdzenie spadku różnorodności treści w sieci. Strony internetowe generowane przez AI wykazują 33 procent wyższe podobieństwo semantyczne niż treści bez udziału sztucznej inteligencji (0,0701 w porównaniu z 0,0526). To oznacza, że internet zaczyna przypominać jeden wielki, uśredniony głos z mniejszą ilością charakteru, indywidualnego stylu i „ludzkich” odchyleń.
Jeśli ktoś miał wrażenie, że wiele nowych stron brzmi jakby pisała je ta sama osoba, to nie jest złudzeniem — badanie potwierdza tę intuicję.
Drugim potwierdzonym efektem jest nadmierny optymizm treści generowanych przez AI. Modele językowe tworzą treści, które są ponad dwukrotnie bardziej pozytywne niż te pisane przez ludzi — wskaźnik pozytywnego przekazu wynosi 0,7042 w porównaniu z 0,3400 dla treści ludzkich.
Internet zaczyna więc wyglądać jak miejsce, w którym wszystko jest „exciting”, „amazing” i „transformative”. Badacze zwracają uwagę, że ta sztuczna pozytywność może zniekształcać odbiór informacji, szczególnie w tematach wymagających chłodnej analizy.
Dead Internet Theory — koncepcja mówiąca, że sieć jest coraz bardziej zaludniona przez boty i syntetyczne treści — od lat krąży po forach i mediach społecznościowych. Badacze nie idą aż tak daleko, ale przyznają, że internet staje się coraz bardziej syntetyczny.
Zaskakująco, analiza nie wykazała większej podatności stron AI na szerzenie dezinformacji. To nie oznacza jednak, że problem nie istnieje — inne badania, na przykład Europejskiej Unii Nadawców, pokazują, że chatboty mylą fakty w 45 procentach przypadków.
Jeśli modele będą dalej homogenizować styl i ton, sieć może stać się miejscem przewidywalnym, gładkim i pozbawionym charakteru — coraz mniej ludzkim i coraz bardziej algorytmicznym. Kluczem może być nauczenie się wykorzystywania AI jako narzędzia wzmacniającego ludzką kreatywność, a nie zastępującego ją.